Recenzja ,,Światło między oceanami''
Czy wierzycie w to, że w życiu nie ma nic za darmo?
Moim zdaniem, nasze życie składa się z szeregu zdarzeń które w ściśle powiązany sposób łączą się ze sobą. Nasze porażki tworzą szczęście, a szczęście tworzy porażki.
Ostatnio obejrzałam bardzo interesujący film ,,Światło między oceanami'' reżyserii Dereka Cianfance. Jest to dramat obyczajowy, na podstawie noweli australijskiej pisarki M. L. Stedman.
Bohater wojenny Tom Sherbourne, strudzony swoimi przeżyciami na wojnie, przyjmuje posadę latarnika na bezludnej wyspie u wybrzeży Australii. Podczas pobytu na lądzie poznaje Isabel, która zostaje w szybkim czasie jego żoną. Dni mijają pełne szczęścia, jednak największym marzeniem nowożeńców jest dziecko. Miesiące bezowocnych starań, dwa poronienia i pogłębiające się uczucie utraty zaczyna wpędzać Isabel w depresje. I wtedy zdarza się cud: do brzegu wyspy dobija łódź, na której pokładzie Tom znajduje martwego mężczyznę i niemowlę. Tom łamie swoje surowe zasady i pod namową Isabel przygarnia dziecko. Szczęśliwe chwile nie trwają długo, gdy okazuje się, że w okolicy od miesięcy zrozpaczona matka poszukuje zaginionego męża i maleńkiego dziecka.
Michael Fassbender - niemiecko-irlandzki aktor, który wcielił się w rolę Toma. Pokazał że jest dobrym aktorem, i nadaje się również do innych produkcji. Jest znany głównie z Assassin’s Creed.
Alicia Vikander- szwedzka aktorka i tancerka, w filmie wystąpiła jako Isabel. Ciekawostka- jest żoną Michaela, którego poznała podczas kręcenia tego filmu.
Film jest naprawdę dobry. Wiele aspektów nurtowało mnie przez parę dni od obejrzenia tego dzieła. Moim zdaniem jest to film tragiczny, z pozoru słuszne działania bohaterów prowadza do katastrofy. Muszę się przyznać, nie polubiłam postaci Hannah, kobiety która szukała córki. Jej postać była przedstawiona w dość złym i okrojony sposób, ponieważ nie była przekonywująca w swoich czynach.
Co do scenerii i kostiumów w filmie- są niesamowite. Ekipa pracowała w większości w Nowej Zelandii, gdzie nakręcono między innymi miasto czy pejzaże. Kostiumolog Erin Benach zrobiła kawał dobrej roboty, tworząc kostiumy z początku 20 wieku.
Moja ocena 10/10 Naprawdę dobry dramat na zimowy wieczór, dość nieznana obsada, nadaje to pewnego powiewu nowości..
Ps. płytę z filmem możecie znaleźć w Empiku czy w Biedronce (za 10 zł)
Karolka
Moim zdaniem, nasze życie składa się z szeregu zdarzeń które w ściśle powiązany sposób łączą się ze sobą. Nasze porażki tworzą szczęście, a szczęście tworzy porażki.
Ostatnio obejrzałam bardzo interesujący film ,,Światło między oceanami'' reżyserii Dereka Cianfance. Jest to dramat obyczajowy, na podstawie noweli australijskiej pisarki M. L. Stedman.
Bohater wojenny Tom Sherbourne, strudzony swoimi przeżyciami na wojnie, przyjmuje posadę latarnika na bezludnej wyspie u wybrzeży Australii. Podczas pobytu na lądzie poznaje Isabel, która zostaje w szybkim czasie jego żoną. Dni mijają pełne szczęścia, jednak największym marzeniem nowożeńców jest dziecko. Miesiące bezowocnych starań, dwa poronienia i pogłębiające się uczucie utraty zaczyna wpędzać Isabel w depresje. I wtedy zdarza się cud: do brzegu wyspy dobija łódź, na której pokładzie Tom znajduje martwego mężczyznę i niemowlę. Tom łamie swoje surowe zasady i pod namową Isabel przygarnia dziecko. Szczęśliwe chwile nie trwają długo, gdy okazuje się, że w okolicy od miesięcy zrozpaczona matka poszukuje zaginionego męża i maleńkiego dziecka.
"Kiedy szczęście stoi przed nami, wydaje się tak wielkie, że sięga stropu nieba. Ażeby przejść przez nasz próg, robi się tak małe, że często już go nie dostrzegamy." Carmen Sylva
Michael Fassbender - niemiecko-irlandzki aktor, który wcielił się w rolę Toma. Pokazał że jest dobrym aktorem, i nadaje się również do innych produkcji. Jest znany głównie z Assassin’s Creed.
Alicia Vikander- szwedzka aktorka i tancerka, w filmie wystąpiła jako Isabel. Ciekawostka- jest żoną Michaela, którego poznała podczas kręcenia tego filmu.
Film jest naprawdę dobry. Wiele aspektów nurtowało mnie przez parę dni od obejrzenia tego dzieła. Moim zdaniem jest to film tragiczny, z pozoru słuszne działania bohaterów prowadza do katastrofy. Muszę się przyznać, nie polubiłam postaci Hannah, kobiety która szukała córki. Jej postać była przedstawiona w dość złym i okrojony sposób, ponieważ nie była przekonywująca w swoich czynach.
Co do scenerii i kostiumów w filmie- są niesamowite. Ekipa pracowała w większości w Nowej Zelandii, gdzie nakręcono między innymi miasto czy pejzaże. Kostiumolog Erin Benach zrobiła kawał dobrej roboty, tworząc kostiumy z początku 20 wieku.
Moja ocena 10/10 Naprawdę dobry dramat na zimowy wieczór, dość nieznana obsada, nadaje to pewnego powiewu nowości..
Ps. płytę z filmem możecie znaleźć w Empiku czy w Biedronce (za 10 zł)
Karolka


Komentarze
Prześlij komentarz